Obudziły mnie, jak zwykle, promienie słońca, które
bezczelnie wdzierały się przez okno do mojego pokoju. Tak to jest jak się
zapomni zasłonić żaluzji. Myślałam o wczorajszym wieczorze spędzonym z Liam'em.
Świetnie mi się z nim rozmawiało. Chyba źle zrobiłam tak od razu go skreślając.
Dziś mamy iść razem do hotelowego Aqua Parku. Razem w sensie ja, moja siostra,
przyjaciółka i One Direction. Rozmyślałabym dalej gdyby ktoś nie wszedł do
pokoju.
- I jak było ? - zapytała moja siostra.
Oczywiście musiała wiedzieć...
- Fajnie.
- Tylko tyle ? Nie powiesz mi nic więcej ?
- To nie twoja sprawa.
- Ehh. No niech ci będzie. Ale nie są tak źli jak
myślałaś, nie? Idziesz z nami na basen?
- Nie nie są i tak idę. - odpowiedziałam.
Justyna wyszła, a ja pomyślałam, że może warto by
się ubrać. Podeszłam do szafy i wyciągnęłam z niej pomarańczową bluzkę na
ramiączkach i niebieskie spodenki. Na szyję założyłam kolorowy naszyjnik, a na
buty wsunęłam zwyczajne sandałki. Poszłam do kuchni. Zjadłam płatki i poszłam
zobaczyć co leci dzisiaj w TV. Może zrobimy wieczór filmowy. Moje przemyślenia
przerwał dzwonek do drzwi. Jej, dopiero teraz się zorientowałam, że jestem
sama. Poszłam otworzyć, a moim oczom ukazał się... Harry... taaak, chyba tak
się nazywał.
- Hej. - powiedział.
- No cześć.
- Idziesz z nami na ten basen ? - zapytał nie
pewnie.
- Idę, idę. - odpowiedziałam.
- Tooo.... Jesteś już naszykowana tak ?
- Yyy. tak, jasne. Tylko założę pod to strój.
Wiesz, nikt mi nie powiedział, że idziemy tak z rana. A ja jestem strasznym
śpiochem. -uśmiechnęłam się.
- Rano ? Jest 11:00. - zaśmiał się.
- No mówię przecież, że wcześnie.
- Heh. Ja też lubię spać i mnie też te ułomy nie
obudziły.
- Witaj w klubie. - przybiliśmy sobie
"żółwika". - Okej, to poczekasz na mnie ? Pójdę się przebrać.
- Jasne. - powiedział i usiadł na kanapie.
Szybko pobiegłam do siebie i zaczęłam szukać
stroju. Wybrałam dwu -częściowy kostium w kratkę. Zarzuciłam na niego
wcześniejsze ciuchy i poszłam do chłopaka.
- Możemy iść ? - zapytałam wchodząc do
"salonu".
- Tak.
Zamknęłam pokój i skierowaliśmy się w stronę
windy. Wysiedliśmy w głównym holu
wyszliśmy na plac, nw którym znajdował się Aqua Park. Wzrokiem szukałam
Jus i Pauliny (dla tych co nie pamiętają jest to imię przyjaciółki ;]). W końcu
dostrzegłam je. Leżały na dwóch leżakach, a obok nich chłopcy.
- Chodź. Widzę ich. - mruknęłam do Hazzy i
pociągnęłam go w kierunku przyjaciół.
Podeszliśmy bliżej i wzrok wszystkich padł na nas.
Czułam się trochę nie zręcznie. Najbardziej czułam na sobie wzrok Liam'a.
- Hejka... - zaczęłam spoglądając na wszystkich. -
Okej, o co wam chodzi ? - powiedziałam trochę bardziej podniesionym tonem.
- O nic. - odpowiedział Liam patrząc na Harry'ego.
Wzruszyłam ramionami i rozebrałam się do kostiumu.
Loczek zrobił to samo. Położyłam się na jednym z leżaków, ale nie dane mi było
zostać na nim dłużej niż 10 minut, bo poczułam jak ktoś unosi mnie w powietrze.
- Puszczaj mnie! - krzyczałam.
- Nieee... - po głosie poznałam, że to Harry.
- Debilu ja chcę się poopalać. - mówiłam waląc go
w plecy.
Tak. Szanowny pan Styles przewiesił mnie sobie na
ramieniu i jak mnie mam pędził w stronę wody.
- W wodzie się opala szybciej.
- Chyba na raka.
- No chyba nie. - zdjął mnie i zamierzał wrzucić
do wody, ale ja byłam szybsza i uwiesiłam się mu na szyi, a nogi skrzyżowałam
na jego talii.
- Ej ! Nie ma tak. - oburzył się.
- Jeest. - wytknęłam mu język.
- No to nie pozostawiasz mi wyboru. - poruszył
śmiesznie brwiami i wskoczył do basenu, a ja oczywiście razem z nim.
- Zabiję cię ! - krzyknęłam do niego gdy
wynurzyłam się z wody.
- Najpierw mnie złap. - powiedział i odpłynął.
Zaczęłam go gonić. Jak już go złapałam to on gonił
mnie i tak w kółko. Ogólnie mogę powiedzieć, że świetnie się bawiłam. Cały czas
się śmialiśmy, chlapaliśmy, podtapialiśmy i różne takie. Potem dołączyli do nas
chłopcy, ale bez Liam'a. Dziwne... Przyszedł nawet Zayn, który jak się
dowiedziałam boi się wody, a on nie? Zrobiło mi się trochę smutno, ale już po
sekundzie ta banda idiotów sprawiła, że uśmiech powrócił mi na twarz.
*Liam*
Cholera. To boli. Wiem, że nie powinno, ale tak
jest. Kiedy widzę jak świetnie się z nim bawi, jak się razem śmieją... To ja
powinienem być na jego miejscu. Wiem, że robi to po to żeby zrobić mi na złość.
Czemu nie poszedłem do basenu ? Bo nie mógłbym patrzeć jak ta dwójka bez przerwy
wlepia w siebie wzrok. Myślałem, że [T.I.] nie da się Styles'owi, ale jak widać
on potrafi omamić każdego. Położyłam się n jednym z leżaków, wsunąłem słuchawki
do uszu i próbowałem zapomnieć o wszystkim.
*ja*
- Było super. Cudownie się bawiłam. - uśmiechnęłam
się do chłopców.
- Ja też. Mam nadzieję, że tak spędzimy resztę
pobytu tutaj. - odezwał się Hazza.
- Ja też. - odpowiedziałam.
Weszliśmy do hotelu. Moje współlokatorki już wróciły,
a Liam ? Właściwie to nie wiem gdzie on jest.
- To do jutra. - powiedziałam i weszłam do pokoju.
Poszłam się wykąpać. Wychodząc w łazienki
spojrzałam na telefon. Nowa wiadomość od Liama?
" Hej. Przepraszam, że dzisiaj się z wami nie
bawiłem, ale nie czułem się najlepiej. Mam nadzieję, że mi wybaczysz. Spotkamy
się o 18 przed wejściem ? Odpowiedz, proszę. Liam xx"
I co teraz? Może po prostu miał gorszy dzień. Mi
to się zdarza prawie cały czas, więc go rozumiałam. Odpisałam szybko
"ok" i poszłam się przebrać. Złożyłam szary T-shirt z różowym
nadrukiem białe spodenki i tego samego koloru Nike. Na rękę wsunęłam żółty
zegarek i kilka bransoletek, w uszy włożyłam kolczyki - serca, a na nos czarne
okulary. Wyszłam za pięć szósta. Punktualnie o 18 stawiłam się pod wejściem. Li
już na mnie czekał. Uśmiechnął się do mnie. Odwzajemniłam to.
- Cześć.
- Hej. - odpowiedziałam.
- Przejdziemy się ? - zaproponował.
- Możemy.
Szliśmy w ciszy kilkanaście minut. W końcu Liam
przystanął.
- [T.I.] - przeciągnął moje imię.
- Hmm ?
- Muszę ci coś powiedzieć, ale nie bardzo wiem
jak.
- Najlepiej prosta z mostu. - uśmiechnęłam się.
- Bo widzisz wiem, że znamy się zaledwie dwa dni,
ale gdy tylko cię widzę to czuję takie... takie ciepło wewnątrz mnie. Może to
głupie, ale chyba się w tobie zakochałem. Wtedy na basenach, ja nie poszedłem
pływać bo nie mogłem patrzeć jak się świetnie bawisz z Harry'm. - spuścił
głowę.
W tym momencie zaniemówiłam. Owszem, czułam coś do
Payn'a, ale czy to była miłość ?
- Liam.. - zaczęłam. - Ja też coś do ciebie czuję.
Hazza to tylko przyjaciel. To gdy ciebie widzę mam motylki w brzuchu, uśmiecham
się i .. - Przerwał mi pocałunkiem. Staliśmy z pięć minut nie odrywając się od
siebie. Przestaliśmy kiedy skończyło nam się powietrze.
- Wracajmy. - szepnął i wróciliśmy do hotelu
trzymając się za ręce.
Rozstaliśmy się dopiero przed pokojami.
- Będę tęsknił.
- Ja bardziej.
- Nie bo ja.
- Niebo to jest tam na górze. - wytknęłam mu
język.
Pocałowaliśmy się a ja cała w skowronkach weszłam
do pokoju i nie zważając na pytania Jus i Pauli skierowałam się w stronę mojego
pokoju.
Te 2
tygodnie minęły szybciej niż się spodziewałam. Przez ten czas zakochałam się w
Liamie. Payne wyjaśnił wszystko z Harry'm, który chciał go po prostu
sprowokować, żeby mi powiedział o swoich uczuciach. Wszyscy ucieszyli się na
wieść o naszym związku. Oczywiście mam na myśli naszą paczkę, bo światu tego
nie ogłaszaliśmy. Tylko moja siostra siedział i smutno patrzyła się na nas. Nie
wiedziałam o co jej chodzi, a ona nie chciała powiedzieć, więc dałam spokój.
Niestety nadszedł czas pożegnania. Ja wracałam do Polski, a Li do Londynu.
Podczas pakowania walizek chłopak siedział przy mnie podśpiewując "Summer
love". Wiedział, że lubię tą piosenkę. Dopinałam już ostatnią walizkę gdy
weszła Justyna.
- Hej, [T.I.] możemy pogadać ? - uśmiechnęła się
nieśmiało.
- Jasne. - spojrzałam na Liam'a, który zrozumiał o
co mi chodzi i wyszedł z pokoju. - To o czym chcesz pogadać ? - zapytałam
siadając na łóżku.
- O was. O tobie i Liamie. Bo widzisz, ja wiem,
wiem, że powinnam ci to była powiedzieć wcześniej, ale byłaś taka szczęśliwa i
nie chciałam tego psuć. Poza tym to myślałam, że Li jest na tyle
odpowiedzialny, że ci to powie w najbliższych dniach, ale on tego nie zrobił, a
ja nie chcę, żebyś wyjechała w nie wiedzy i dowiedziała się tego wszystkiego
później. - złapała oddech.
- O czym ty mówisz Jus ?
- Liam cię okłamał. - powiedziała cicho.
- A mogłabyś do cholery jaśniej ?
- On... on.. on ma dziewczynę. - wyjąkała.
I właśnie w Tym momencie całe moje życie legło w
gruzach.
- I ty to wiedziałaś przez cały czas ?! -
wykrzyknęłam. - I pozwoliłaś, żeby ten dupek mnie okłamywał ? Jak mogłaś ?!
- Ja nie chciałam ci robić przykrości, ja...
- Dość ! Wiedziałam od początku, że oni są
egoistycznymi dzieciakami, ale się do nich przekonałam. Ty mnie do tego
przekonałaś. A tymczasem oni, ON mnie kłamał w żywe oczy, a ty mu na to
pozwoliłaś ? Wielkie dzięki. - wzięłam walizkę i poszłam do salonu, żeby jak
najszybciej opuścić go, ten hotel, kraj, kontynent. Mimo, że samolot miałyśmy
za 5 godzin, wolałam poczekać na lotnisku niż tu. Te ostatnie chwile miałam spędzić,
tek mi się zdawało, z miłością mojego życia, ale przecież ono lubi płatać
figle.
- To co, kochanie. Idziemy się przejść czy idziemy
do kawiarni w hotelu. - zapytał niczego nie świadomy Liam.
- Mówisz do mnie czy rozmawiasz ze swoją
DZIEWCZYNĄ przez telefon. - mina mu zrzedła.
- Ale skąd...
- Myślałeś, że się nie dowiem ?! Myślałeś, że jak
wyjedziemy to wszystko będzie jak dawniej. Że o sobie zapomnimy o tych wszystkich chwilach spędzonych razem ?
Otóż muszę cię zasmucić, ale nie. - mówiłam zakładając buty. Otworzyłam drzwi.
- Przekaż swoim kolegom wszystkiego co najgorsze ode mnie. - wyszłam trzaskając
drzwiami. Wybiegłam z hotelu powstrzymując łzy. Może na zewnątrz byłam twarda,
ale w środku byłam rozdarta na miliony kawałeczków. Taksówką pojechałam na
lotnisko. Kupiłam wcześniejszy lot do Polski zostawiając wszystkich bez słowa.
Nie mogłam uwierzyć, że Liam to zrobił. Że też ja głupia nic o nim nie
poczytałam w Internecie. Wróciłam i zapomniałam. No może nie do końca, ale
jednak. Żyłam tak jakbym nigdy nie spotkała sławnego One Direction.
Minęło
6 lat. Jestem szczęśliwą 24-letnią mężatką i matką półtora rocznej Maji. Nadal
pamiętam te nieszczęsne wakacje, ale żyję swoim życiem. O naszym romansie z
Liam'em wiedzą Justyna, Paulina i reszta zespołu, który już zresztą zakończył
swoją karierę. Louis wjechał ze swoją dziewczyną, Eleanor Calder do
Francji, Zayn związał się z wokalistką
Little Mix, Perrie Edwards, Niall romansuje podobnież z Demi Lovato, Harry
widywany był z piosenkarką Taylor Swift, a Liam... cóż, jest już 2 lata po
ślubie z tancerką Danielle Peazer. Skąd to wszystko wiem ? Bo cała Polska żyła
tym, że słynny bays-band zakończył drogę do sławy. Mimo tego życzę im
najlepszego, ale mojej córce przed snem zawsze powtarzam :
"Pamiętaj. Nigdy nie zakochaj się w
gwieździe. Nigdy !"
____________________________________________
Hej tu Nati :) Długo, długo bardzo długo nie było nowego, ale to przez ciągłe testy... Imagin miał mieć szczęśliwy koniec, ale że mam doła ma taki xd Do następnego ;]