piątek, 7 grudnia 2012

#7. Liam cz. 3


Obudziły mnie, jak zwykle, promienie słońca, które bezczelnie wdzierały się przez okno do mojego pokoju. Tak to jest jak się zapomni zasłonić żaluzji. Myślałam o wczorajszym wieczorze spędzonym z Liam'em. Świetnie mi się z nim rozmawiało. Chyba źle zrobiłam tak od razu go skreślając. Dziś mamy iść razem do hotelowego Aqua Parku. Razem w sensie ja, moja siostra, przyjaciółka i One Direction. Rozmyślałabym dalej gdyby ktoś nie wszedł do pokoju.

- I jak było ? - zapytała moja siostra.
Oczywiście musiała wiedzieć...
- Fajnie.
- Tylko tyle ? Nie powiesz mi nic więcej ?
- To nie twoja sprawa.
- Ehh. No niech ci będzie. Ale nie są tak źli jak myślałaś, nie? Idziesz z nami na basen?
- Nie nie są i tak idę. - odpowiedziałam.
Justyna wyszła, a ja pomyślałam, że może warto by się ubrać. Podeszłam do szafy i wyciągnęłam z niej pomarańczową bluzkę na ramiączkach i niebieskie spodenki. Na szyję założyłam kolorowy naszyjnik, a na buty wsunęłam zwyczajne sandałki. Poszłam do kuchni. Zjadłam płatki i poszłam zobaczyć co leci dzisiaj w TV. Może zrobimy wieczór filmowy. Moje przemyślenia przerwał dzwonek do drzwi. Jej, dopiero teraz się zorientowałam, że jestem sama. Poszłam otworzyć, a moim oczom ukazał się... Harry... taaak, chyba tak się nazywał.
- Hej. - powiedział.
- No cześć.
- Idziesz z nami na ten basen ? - zapytał nie pewnie.
- Idę, idę. - odpowiedziałam.
- Tooo.... Jesteś już naszykowana tak ?
- Yyy. tak, jasne. Tylko założę pod to strój. Wiesz, nikt mi nie powiedział, że idziemy tak z rana. A ja jestem strasznym śpiochem.  -uśmiechnęłam się.
- Rano ? Jest 11:00. - zaśmiał się.
- No mówię przecież, że wcześnie.
- Heh. Ja też lubię spać i mnie też te ułomy nie obudziły.
- Witaj w klubie. - przybiliśmy sobie "żółwika". - Okej, to poczekasz na mnie ? Pójdę się przebrać.
- Jasne. - powiedział i usiadł na kanapie.
Szybko pobiegłam do siebie i zaczęłam szukać stroju. Wybrałam dwu -częściowy kostium w kratkę. Zarzuciłam na niego wcześniejsze ciuchy i poszłam do chłopaka.
- Możemy iść ? - zapytałam wchodząc do "salonu".
- Tak.
Zamknęłam pokój i skierowaliśmy się w stronę windy. Wysiedliśmy w głównym holu  wyszliśmy na plac, nw którym znajdował się Aqua Park. Wzrokiem szukałam Jus i Pauliny (dla tych co nie pamiętają jest to imię przyjaciółki ;]). W końcu dostrzegłam je. Leżały na dwóch leżakach, a obok nich chłopcy.
- Chodź. Widzę ich. - mruknęłam do Hazzy i pociągnęłam go w kierunku przyjaciół.
Podeszliśmy bliżej i wzrok wszystkich padł na nas. Czułam się trochę nie zręcznie. Najbardziej czułam na sobie wzrok Liam'a.
- Hejka... - zaczęłam spoglądając na wszystkich. - Okej, o co wam chodzi ? - powiedziałam trochę bardziej podniesionym tonem.
- O nic. - odpowiedział Liam patrząc na Harry'ego.
Wzruszyłam ramionami i rozebrałam się do kostiumu. Loczek zrobił to samo. Położyłam się na jednym z leżaków, ale nie dane mi było zostać na nim dłużej niż 10 minut, bo poczułam jak ktoś unosi mnie w powietrze.
- Puszczaj mnie! - krzyczałam.
- Nieee... - po głosie poznałam, że to Harry.
- Debilu ja chcę się poopalać. - mówiłam waląc go w plecy.
Tak. Szanowny pan Styles przewiesił mnie sobie na ramieniu i jak mnie mam pędził w stronę wody.
- W wodzie się opala szybciej.
- Chyba na raka.
- No chyba nie. - zdjął mnie i zamierzał wrzucić do wody, ale ja byłam szybsza i uwiesiłam się mu na szyi, a nogi skrzyżowałam na jego talii.
- Ej ! Nie ma tak. - oburzył się.
- Jeest. - wytknęłam mu język.
- No to nie pozostawiasz mi wyboru. - poruszył śmiesznie brwiami i wskoczył do basenu, a ja oczywiście razem z nim.
- Zabiję cię ! - krzyknęłam do niego gdy wynurzyłam się z wody.
- Najpierw mnie złap. - powiedział i odpłynął.
Zaczęłam go gonić. Jak już go złapałam to on gonił mnie i tak w kółko. Ogólnie mogę powiedzieć, że świetnie się bawiłam. Cały czas się śmialiśmy, chlapaliśmy, podtapialiśmy i różne takie. Potem dołączyli do nas chłopcy, ale bez Liam'a. Dziwne... Przyszedł nawet Zayn, który jak się dowiedziałam boi się wody, a on nie? Zrobiło mi się trochę smutno, ale już po sekundzie ta banda idiotów sprawiła, że uśmiech powrócił mi na twarz.

*Liam*

Cholera. To boli. Wiem, że nie powinno, ale tak jest. Kiedy widzę jak świetnie się z nim bawi, jak się razem śmieją... To ja powinienem być na jego miejscu. Wiem, że robi to po to żeby zrobić mi na złość. Czemu nie poszedłem do basenu ? Bo nie mógłbym patrzeć jak ta dwójka bez przerwy wlepia w siebie wzrok. Myślałem, że [T.I.] nie da się Styles'owi, ale jak widać on potrafi omamić każdego. Położyłam się n jednym z leżaków, wsunąłem słuchawki do uszu i próbowałem zapomnieć o wszystkim.

*ja*
- Było super. Cudownie się bawiłam. - uśmiechnęłam się do chłopców.
- Ja też. Mam nadzieję, że tak spędzimy resztę pobytu tutaj. - odezwał się Hazza.
- Ja też. - odpowiedziałam.
Weszliśmy do hotelu. Moje współlokatorki już wróciły, a Liam ? Właściwie to nie wiem gdzie on jest.
- To do jutra. - powiedziałam i weszłam do pokoju.
Poszłam się wykąpać. Wychodząc w łazienki spojrzałam na telefon. Nowa wiadomość od Liama?
" Hej. Przepraszam, że dzisiaj się z wami nie bawiłem, ale nie czułem się najlepiej. Mam nadzieję, że mi wybaczysz. Spotkamy się o 18 przed wejściem ? Odpowiedz, proszę. Liam xx"
I co teraz? Może po prostu miał gorszy dzień. Mi to się zdarza prawie cały czas, więc go rozumiałam. Odpisałam szybko "ok" i poszłam się przebrać. Złożyłam szary T-shirt z różowym nadrukiem białe spodenki i tego samego koloru Nike. Na rękę wsunęłam żółty zegarek i kilka bransoletek, w uszy włożyłam kolczyki - serca, a na nos czarne okulary. Wyszłam za pięć szósta. Punktualnie o 18 stawiłam się pod wejściem. Li już na mnie czekał. Uśmiechnął się do mnie. Odwzajemniłam to.
- Cześć.
- Hej. - odpowiedziałam.
- Przejdziemy się ? - zaproponował.
- Możemy.
Szliśmy w ciszy kilkanaście minut. W końcu Liam przystanął.
- [T.I.] - przeciągnął moje imię.
- Hmm ?
- Muszę ci coś powiedzieć, ale nie bardzo wiem jak.
- Najlepiej prosta z mostu. - uśmiechnęłam się.
- Bo widzisz wiem, że znamy się zaledwie dwa dni, ale gdy tylko cię widzę to czuję takie... takie ciepło wewnątrz mnie. Może to głupie, ale chyba się w tobie zakochałem. Wtedy na basenach, ja nie poszedłem pływać bo nie mogłem patrzeć jak się świetnie bawisz z Harry'm. - spuścił głowę.
W tym momencie zaniemówiłam. Owszem, czułam coś do Payn'a, ale czy to była miłość ?
- Liam.. - zaczęłam. - Ja też coś do ciebie czuję. Hazza to tylko przyjaciel. To gdy ciebie widzę mam motylki w brzuchu, uśmiecham się i .. - Przerwał mi pocałunkiem. Staliśmy z pięć minut nie odrywając się od siebie. Przestaliśmy kiedy skończyło nam się powietrze.
- Wracajmy. - szepnął i wróciliśmy do hotelu trzymając się za ręce.
Rozstaliśmy się dopiero przed pokojami.
- Będę tęsknił.
- Ja bardziej.
- Nie bo ja.
- Niebo to jest tam na górze. - wytknęłam mu język.
Pocałowaliśmy się a ja cała w skowronkach weszłam do pokoju i nie zważając na pytania Jus i Pauli skierowałam się w stronę mojego pokoju.
         Te 2 tygodnie minęły szybciej niż się spodziewałam. Przez ten czas zakochałam się w Liamie. Payne wyjaśnił wszystko z Harry'm, który chciał go po prostu sprowokować, żeby mi powiedział o swoich uczuciach. Wszyscy ucieszyli się na wieść o naszym związku. Oczywiście mam na myśli naszą paczkę, bo światu tego nie ogłaszaliśmy. Tylko moja siostra siedział i smutno patrzyła się na nas. Nie wiedziałam o co jej chodzi, a ona nie chciała powiedzieć, więc dałam spokój. Niestety nadszedł czas pożegnania. Ja wracałam do Polski, a Li do Londynu. Podczas pakowania walizek chłopak siedział przy mnie podśpiewując "Summer love". Wiedział, że lubię tą piosenkę. Dopinałam już ostatnią walizkę gdy weszła Justyna.
- Hej, [T.I.] możemy pogadać ? - uśmiechnęła się nieśmiało.
- Jasne. - spojrzałam na Liam'a, który zrozumiał o co mi chodzi i wyszedł z pokoju. - To o czym chcesz pogadać ? - zapytałam siadając na łóżku.
- O was. O tobie i Liamie. Bo widzisz, ja wiem, wiem, że powinnam ci to była powiedzieć wcześniej, ale byłaś taka szczęśliwa i nie chciałam tego psuć. Poza tym to myślałam, że Li jest na tyle odpowiedzialny, że ci to powie w najbliższych dniach, ale on tego nie zrobił, a ja nie chcę, żebyś wyjechała w nie wiedzy i dowiedziała się tego wszystkiego później. - złapała oddech.
- O czym ty mówisz Jus ?
- Liam cię okłamał. - powiedziała cicho.
- A mogłabyś do cholery jaśniej ?
- On... on.. on ma dziewczynę. - wyjąkała.
I właśnie w Tym momencie całe moje życie legło w gruzach.
- I ty to wiedziałaś przez cały czas ?! - wykrzyknęłam. - I pozwoliłaś, żeby ten dupek mnie okłamywał ? Jak mogłaś ?!
- Ja nie chciałam ci robić przykrości, ja...
- Dość ! Wiedziałam od początku, że oni są egoistycznymi dzieciakami, ale się do nich przekonałam. Ty mnie do tego przekonałaś. A tymczasem oni, ON mnie kłamał w żywe oczy, a ty mu na to pozwoliłaś ? Wielkie dzięki. - wzięłam walizkę i poszłam do salonu, żeby jak najszybciej opuścić go, ten hotel, kraj, kontynent. Mimo, że samolot miałyśmy za 5 godzin, wolałam poczekać na lotnisku niż tu. Te ostatnie chwile miałam spędzić, tek mi się zdawało, z miłością mojego życia, ale przecież ono lubi płatać figle.
- To co, kochanie. Idziemy się przejść czy idziemy do kawiarni w hotelu. - zapytał niczego nie świadomy Liam.
- Mówisz do mnie czy rozmawiasz ze swoją DZIEWCZYNĄ przez telefon. - mina mu zrzedła.
- Ale skąd...
- Myślałeś, że się nie dowiem ?! Myślałeś, że jak wyjedziemy to wszystko będzie jak dawniej. Że o sobie zapomnimy  o tych wszystkich chwilach spędzonych razem ? Otóż muszę cię zasmucić, ale nie. - mówiłam zakładając buty. Otworzyłam drzwi. - Przekaż swoim kolegom wszystkiego co najgorsze ode mnie. - wyszłam trzaskając drzwiami. Wybiegłam z hotelu powstrzymując łzy. Może na zewnątrz byłam twarda, ale w środku byłam rozdarta na miliony kawałeczków. Taksówką pojechałam na lotnisko. Kupiłam wcześniejszy lot do Polski zostawiając wszystkich bez słowa. Nie mogłam uwierzyć, że Liam to zrobił. Że też ja głupia nic o nim nie poczytałam w Internecie. Wróciłam i zapomniałam. No może nie do końca, ale jednak. Żyłam tak jakbym nigdy nie spotkała sławnego One Direction.
         Minęło 6 lat. Jestem szczęśliwą 24-letnią mężatką i matką półtora rocznej Maji. Nadal pamiętam te nieszczęsne wakacje, ale żyję swoim życiem. O naszym romansie z Liam'em wiedzą Justyna, Paulina i reszta zespołu, który już zresztą zakończył swoją karierę. Louis wjechał ze swoją dziewczyną, Eleanor Calder do Francji,  Zayn związał się z wokalistką Little Mix, Perrie Edwards, Niall romansuje podobnież z Demi Lovato, Harry widywany był z piosenkarką Taylor Swift, a Liam... cóż, jest już 2 lata po ślubie z tancerką Danielle Peazer. Skąd to wszystko wiem ? Bo cała Polska żyła tym, że słynny bays-band zakończył drogę do sławy. Mimo tego życzę im najlepszego, ale mojej córce przed snem zawsze powtarzam :
"Pamiętaj. Nigdy nie zakochaj się w gwieździe. Nigdy !"

____________________________________________
Hej tu Nati :) Długo, długo bardzo długo nie było nowego, ale to przez ciągłe testy... Imagin miał  mieć szczęśliwy koniec, ale że mam doła ma taki xd Do następnego ;]

1 komentarz:

  1. Wreszcie ! Wiesz ile ja czekałam kiedy dodasz 3 część ?! ;] Ale się opłacało ! Czekam nn i.. Czemu Kala tak mało dodaje ? ;d

    OdpowiedzUsuń